Prace na tzw. "ustawą krajobrazową" są już na ukończeniu. Cele jakie przyświecały tej ustawie były zróżnicowane. Według jednych miała walczyć z reklamami, według innych z wiatrakami, każdy chciał czegoś zakazać. Według wielu projekt ustawy najmocniej bije w reklamy i w energetykę odnawialną, głównie wiatrową.
A szkoda, ponieważ akurat walka z reklamami to stosunkowo łatwy problem (można je usunąć w kilka dni). Natomiast czy walka z wiatrakami ma sens, skoro już dziś nie można ich lokalizować w terenach najcenniejszy przyrodniczo i wizualnie? Warto też sobie zdać sprawę z tego, że siłownie wiatrowe stawiane są zazwyczaj tylko na 20-25 lat i przez ten czas chronią nam ostatnie wielkie wolne przestrzenie dla przyszłych pokoleń. Bronią przed czym? Przed zabudowaniem całej Polski domkami rozsianymi co 200 m, często koszmarnymi wizualnie. O ile taki wiatrak postoi sobie 20-25 lat i zniknie, o tyle takie domki będą stały jeszcze 50, może 100 lat i więcej.
http://www.rozanka.info/infrastr.html- typowy widok w Polsce.
http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?p=87216520 - "piękne wzgórza"
- a tutaj już nie wiadomo, czy się śmiać czy płakać.
Cieszy mnie, że podobne stanowisko prezentują też architekci.
Cytaty z artykułu:
Reklamy to nie największy problem polskiego krajobrazu. Można je szybko usunąć w przeciwieństwie do zabudowy, która coraz bardziej szpeci nasze otoczenie
- twierdzą architekci z Polskiej Rady Architektury.
Wiele punktów poświęcono walce z reklamami. To jest ważne zagadnienie, nie chcę umniejszać jego wagi. Czytając projekt ma się jednak wrażenie, że jest to największy problem dotyczący krajobrazu, a tak nie jest, bo reklamy można szybko usunąć, natomiast tego, co się dzieje w sferze urbanistyki, usunąć się szybko nie da
- powiedział PAP członek Polskiej Rady Architektury Przemysław Wolski z Katedry Architektury Krajobrazu SGGW.
Każdy rolnik może na swoim terenie wybudować dom, stworzyć siedlisko, a miasta rozpełzają się w regionie podmiejskim w sposób bardzo chaotyczny. To dewastuje krajobraz, niszczy przyrodę i powoduje bardzo wysokie koszty infrastruktury, ponieważ dostarczenie tam prądu czy zbudowanie drogi jest bardzo drogie
- zauważył Chwalibóg.
Inni zauważają, że szykowane zmiany odbiorą dużą część władzy planistycznej gminom.
W szczególności wątpliwości budzą zapisy stojące w sprzeczności z zapisami Konstytucji RP. Przeniesienie znacznej części elementów władztwa planistycznego gmin na województwa kłóci się z zapisaną w Konstytucji regułą pomocniczości („odpowiedzialność za sprawy publiczne powinny ponosić przede wszystkim te organy władzy, które znajdują się najbliżej obywateli”). Niecelowym jest wyłączenie aktywnego udziału gmin z audytu krajobrazowego, ponieważ to władze gmin najlepiej znają lokalne walory krajobrazowe i ich aktualny (a nie weryfikowany raz na 20 lat) stan. Ich głos w formie wiążącej opinii jest wyjątkowo cenny w tych pracach, lecz niestety planowane regulacje nie nadają opiniom gmin formy wiążącej dla władz województwa. W rezultacie decyzje planistyczne podejmowane będą na poziomie województwa, jednak podkreślić należy, że skutki tych decyzji będą ponosiły przede wszystkim społeczności gminne.
oraz:
Linki powiązane tematycznie:
- http://www.prezydent.pl/prawo/ustawy/zgloszone/art,15,projekt-ustawy-o-wzmocnieniu-narzedzi-ochrony-krajobrazu.html - projekt ustawy.
- http://www.budownictwo.abc.com.pl/czytaj/-/artykul/branza-ostrzega-ustawa-krajobrazowa-moze-przeszkodzic-w-realizacji-unijnych-wymogow
- http://www.wnp.pl/wiadomosci/a-sekscinski-psew-chyba-rykoszetem-dostalo-sie-energetyce-wiatrowej,209675_1_0_0_0_0.html